Stare porzekadło „klient nasz pan” stanowi jedną z najbardziej oczywistych prawd dotyczących biznesu. Sukces w biznesie zaczyna się od zadowolenia klienta, dopiero z tego może wynikać satysfakcja, także finansowa, kadry pracowniczej i samego przedsiębiorcy.

Wybór przedszkola okiem rodzica
Fot. Fotolia.com

Miejscem, gdzie ten slogan staje się wyjątkowo aktualny, jest placówka wczesnoedukacyjna. Trudno sobie bowiem wyobrazić bardziej wymagającego i wrażliwego klienta, od osoby powierzającej swoje dziecko opiece żłobka lub przedszkola. Co sprawia, że przedszkole ma złą lub dobrą opinię, co przyciąga klientów takich placówek, czym kierują się rodzice przy ich wyborze?

Personel

Słowo personel brzmi bezdusznie, tak samo jak kadra nauczycielska. Napiszmy więc: ludzie. To zawsze powinno być pierwsze kryterium wyboru placówki. Mechanizm jest tu bardzo prosty. Rodzice najczęściej oddają dziecko do żłobka lub przedszkola, bo nie mają innego wyjścia. Warunki życia zmuszają ich do podjęcia takiego kroku. W mniemaniu rodziców, najlepszym opiekunem dla ich dzieci są oni sami. Skoro jednak z jakichś względów nie mają możliwości sprawować opieki, starają się zostawić dzieci w miejscu, w którym ta opieka będzie możliwie najbardziej zbliżona do ideału. Znam przedszkole, do którego dzieci zapisywane są jeszcze przed urodzeniem. Mamusie w ciąży przychodzą do Didasko i proszą, by wpisać dziecko na listę do odpowiedniego rocznika. Gdy odwiedzimy tę placówkę, na początku czujemy rozczarowanie. Z zewnątrz nic nie potwierdza tej atrakcyjności. Okolica średnia, budynek taki sobie, ogródka praktycznie nie ma. Czesne? Raczej wysokie. Tylko ten napis na drzwiach wejściowych: „Przedszkole Didasko nie jest miejscem wyjątkowym. To Ty jesteś kimś wyjątkowym”. Nic dziwnego, że placówka jest nieustannie oblegana przez tłumy chętnych. Tak jednoznaczne postawienie dziecka na pierwszym miejscu przynieść może tylko jeden skutek. Opinie rodziców są jednoznaczne. Świetnie dobrana, wykształcona, kochająca dzieci kadra wychowawcza sprawia, że rodzice z zaufaniem zostawiają tam swoje pociechy. Przedszkole przestaje być placówką oświatową, a staje się drugim domem. Pracownicy przestają byś personelem, stając się gromadą cioć i wujków.

Edukacja

Kiedy mamy już pewność, że nasze dziecko trafi w dobre ręce, że otrzyma odpowiednią ilość troski, ciepła, zainteresowania opiekunów, możemy zastanowić się nad ofertą placówki. Chcemy, żeby czas spędzony w żłobku czy przedszkolu, nie był czasem zmarnowanym. By zdobyć klienta, by przekonać, że warto dziecko powierzyć właśnie tej, a nie innej placówce, instytucje tego typu prześcigają się w oferowaniu przeróżnych propozycji edukacyjnych, czasem całkiem zaskakujących. Nikogo już nie dziwią propozycje przedszkoli, a nawet żłobków dwujęzycznych. Na porządku dziennym są zajęcia rehabilitacyjne, wspomagające aktywność fizyczną dzieci, zajęcia logopedyczne czy muzyczne, włącznie z nauką gry na instrumentach. By wyróżnić się na rynku, właściciele placówek starają się zaoferować coś, czego nie mają inni. Mamy więc ofertę stworzoną na podstawie programów autorskich, mamy zajęcia na basenie, znajdziemy kursy typu „mały chemik”, „mały kucharz”, a nawet „mały olimpijczyk”. Są to oczywiście programy dla ambitnych rodziców, którzy oczami wyobraźni widzą swoje pociechy zdobywające laury w przeróżnych dziedzinach. Ta różnorodność nie dotyczy tylko zajęć, ale każdej chwili pobytu dziecka w placówce. Wiadomo, że zwracamy uwagę na godziny otwarcia placówki, na urozmaicenie posiłków (kuchnia wegetariańska, wegańska, bezglutenowa, to obecnie norma), a wreszcie na wielkość grup. Oferta jest w tej chwili niezwykle bogata, stara się odpowiadać na wszystkie możliwe oczekiwania klientów. Dla ogromnej większości rodziców ważne jest jednak głownie to, by dziecko w placówce spędzało czas aktywnie, by się nie nudziło i miało szansę na rozwój.

Wybór przedszkola okiem rodzica
Fot. Fotolia.com

Zaplecze

Wymagania wolnego rynku sprawiają, że placówki wczesnooświatowe stają się coraz bardziej nowoczesne, coraz piękniejsze i coraz lepiej wyposażone. Dla rodziców jest to oczywiście bardzo ważna rzecz. Często decyzja o wyborze miejsca odbywa się podstawie tego, co się zobaczy. Kolorowe ściany, bajkowe wnętrza, przestronne sale, duże, zielone ogródki wypełnione zabawkami, huśtawkami i innym sprzętem, wszystko to może skusić potencjalnych klientów. W tym celu żłobki i przedszkola organizują Dni Otwarte, na które zapraszani są nie tylko rodzice, ale także dzieci. Łatwo dostrzec, czy przyszły przedszkolak dobrze się czuje na terenie placówki, czy jest w stanie zapomnieć choć na chwilę o rodzicach, zajęty zabawą, zaabsorbowany atrakcjami, które serwuje personel. Zabawki powinny być oczywiście atrakcyjne, ale przede wszystkim bezpieczne, spełniające normy. Podczas tego typu prezentacji, rodzice mają okazję wejść do sal, zwiedzić także kuchnię (o ile placówka takową posiada), a nawet skosztować smakołyków, które w ciągu roku będą serwowane ich dzieciom. Węzeł sanitarny, bieżąca woda, czyste, nowoczesne toalety, to już wymóg prawny, niczego w tym względzie nie może brakować – przy okazji Dnia Otwartego mimo wszystko warto zajrzeć także do takich miejsc. Jeśli jakaś część zajęć organizowana jest poza placówką, na przykład basen lub inne zajęcia sportowe, rodzice lubią wiedzieć, w którym miejscu się one odbywają i w jaki sposób odbywa się transport dzieci. Bezpieczeństwo zawsze będzie głównym priorytetem.

Miejsce

To bardzo ważna kwestia dla większości rodziców, czasami decydująca. Powody są oczywiste. Dostarczenie, a później odebranie dziecka z placówki, staje się dla nas codziennym rytałem, punktem dnia tak obowiązkowym, że trzeba na niego zarezerwować odpowiednią ilość czasu. Dlatego w rodzinach często tę sprawę bardzo wnikliwie się analizuje. Czy przedszkole znajduje się blisko domu, blisko zakładu pracy lub też na szklaku prowadzącym do lub z? Czy w odbieranie mogą lub nie włączyć się dziadkowie? Warto pamiętać, że skutki tej decyzji będziemy ponosić przez kilka lat. Oczywiście, jeśli wymarzymy sobie doskonałe przedszkole czy żłobek, kwestia odwożenia i przywożenia dziecka schodzi na drugi plan. Zdarza się, że w takich sytuacjach zapominamy o tym, co maluch może na ten temat sądzić. Transportujemy pociechę na drugi koniec miasta, uważając, że dwie godziny spędzone w samochodzie, to niska cena za to, co otrzymamy na miejscu. Nie zawsze tak jest. Idąc za radami przyjaciół, znajomych czy za opiniami zadowolonych klientów, nie jesteśmy w stanie zauważyć, że w naszej okolicy mogą istnieć placówki prezentujące równie dobry poziom, a nie wymagające od nas codziennych podróży zatłoczonymi ulicami. Kiedy mówimy o miejscu ważna może być jeszcze jedna sprawa. Okolica. Jeśli mamy szczęście i żłobek lub przedszkole znajduje się wśród zieleni, na spokojnej uliczce bez dużego ruchu ulicznego, warto wziąć to pod uwagę. Dziecko będzie spędzać całkiem dużo czasu na zewnątrz. To, jakim powietrzem będzie oddychać ma przecież kolosalne znaczenie.

Cena

To ciągle jeden z ważniejszych argumentów dla większości rodziców. Ograniczony budżet zazwyczaj zmusza nas do weryfikacji naszych oczekiwań. Wysokość czesnego sprawia, że nie do każdej placówki możemy zapisać nasze dziecko. Podczas dyskusji na temat wyboru żłobka lub przedszkola, przeliczamy swoje zasoby, sprawdzamy możliwości finansowe. Warto przy tej okazji stwierdzić, że nie zawsze drogo, to znaczy dobrze. Zazwyczaj prywatne placówki są lepiej wyposażone od państwowych, mają szerszą ofertę zajęć, a w kwestii ułożenia planu dnia dziecka dają większą autonomię rodzicom. Pamiętajmy jednak o tym, co zostało napisane w punkcie pierwszym. To, najważniejsze w opiece nad dzieckiem otrzymujemy od ludzi. To ludzie muszą dać naszym pociechom troskliwe, czułe zainteresowanie, to opiekunowie swoją otwartością, kreatywnością, swoim zapałem sprawiają, że maluch się rozwija, że dobrze się czuje wśród opiekunów i rówieśników, że dobrze znosi rozłąkę z najbliższymi. Warto czytać opinie innych, warto dokładnie przemyśleć decyzję o miejscu, w którym nasze dziecko pozostawimy. Jeśli wysokie czesne odzwierciedla wysoki poziom oferty i stać nas na jego zapłacenie – zapłaćmy. Jeśli jednak wiemy, że nie – szkoda pieniędzy.

Forum - Mój żłobek, moje przedszkole

Nasz magazyn

Praktyczny poradnik dla właścicieli i zarządców prywatnych placówek opieki nad dzieckiem w wieku 0-6 lat.

Zamów prenumeratę

Co nowego

Mój żłobek, moje przedszkole © 2016-2017